O mnie

Moje zdjęcie
Imię: Marcin. Znak zodiaku: Lew. Człowiek o stu twarzach, miłośnik zwierząt i dobrego jedzenia. Typ: Samotnik mający swój świat, dusza artystyczna. Chłopak o wielkim sercu i jeszcze większym EGO. Zachwycam się drobnymi rzeczami, nie toleruję kłamstwa i fałszywości. Pasjonat i kolekcjoner.

środa, 30 lipca 2014

Wilczek... Ałuuu :)

Matko jak ten czas leci! Człowiek ledwo wygospodaruje minutkę na napisanie posta, a tu zaraz kolejny miesiąc upływa. Dzizas! Co się dzieje w tym 2014-tym? Mam wrażenie, że ktoś wykrada mi po 10 godzin z każdej doby! Co nowego u mnie? Cierpię katusze z powodu żarzącego się ognia z nieba, w postaci promieni słonecznych, które doprowadzają mnie do białej gorączki... dosłownie i w przenośni, bo pocę się jak świnia w połogu, a temperatura ciała znacznie przewyższa normę. Niedługo nastąpi samozapłon! Jednym słowem - MASAKRA! 

W tym miesiącu miałem szczęście, bo trafiły do mnie 4 nowe lalki za przysłowiowy grosik. Co prawda dwie z nich pasują mi do zbioru jak śmietana do bigosu, ale jakiś czas temu odszedłem od trzymania wszystkiego w zamkniętych ryzach i czasem po prostu idę na żywioł, a co! Raz się żyje, więc co się będę ograniczał! Żeby życie miało smaczek raz "Barbioszka" raz "Kloniaczek" :) 

I tak o to, po jakże wspaniałym i inteligentnym wstępie, przechodzimy do odsłony pierwszego, nowego potworka w mojej kolekcji. Uwaga oklaski, fanfary, werble i walenie w gary, oto mój pierwszy... wilczek! Wilczek jest chłopcem skromnym jak jego Pan ...yyy... (...tu następuje opad szczęki czytelnika w asyście odgłosu cykad...)!

...tutaj szczęka nadal nie może powrócić na miejsce...

No, ale wracając do wilczka... Popatrzcie tylko jak lubi pozować! Ledwo co wziąłem aparat do ręki, a tu dzióbek do "sweet foci", pępuszek na wierzchu, koszula rozpięta i pokazuje kaloryfer! Do tego delikatny powiew wiatru i już się czuje jak Beyoncé :) Ach ta dzisiejsza młodzież! Wilczek pochodzi z rodziny Monsterkowej (...co prawda bardzo dalekiej, bo takiej chińskiej...). No dobra, koło Monster to on najwyżej stał... dwa regały obok! Jest klonem pełną gębą i się tego nie wstydzi! Ma chłopak wysokie mniemanie o sobie, więc szybko się odnalazł w moim kłębowisku rozpusty i grzechu!  Moja krew :) Tadam!












 Peace, Love and Orzeszki :)