O mnie

Moje zdjęcie
Imię: Marcin. Znak zodiaku: Lew. Człowiek o stu twarzach, miłośnik zwierząt i dobrego jedzenia. Typ: Samotnik mający swój świat, dusza artystyczna. Chłopak o wielkim sercu i jeszcze większym EGO. Zachwycam się drobnymi rzeczami, nie toleruję kłamstwa i fałszywości. Pasjonat i kolekcjoner.

czwartek, 3 września 2015

CHŁOPCY PRZYJECHALI :)

Ha! Przyjechali! Tak, w końcu mam w domku swoich, dwóch, nowych, czarujących chłopców. Już od dłuższego czasu chciałem sobie kupić tych przystojniaków, jednak w dobie ostatnich wydatków  i dylematów finansowych (kupić pralkę czy lalki...) musiałem tenże zakup nieco oddalić w czasie, tym bardziej, że cena była zbyt wygórowana... tzn. ja rozumiem, że są osoby wydające na lalki niebotyczne pieniądze i dla nich kwota 150 zł to nic, ale ja do nich nie należę. Nie lubię przepłacać i już. Podobno tylko bogaci są bogaci, bo nie szastają pieniędzmi, a wydają je rozsądnie.

Tak czy inaczej, jestem w siódmym niebie, bo w końcu mam ich tylko dla siebie. Co mnie zdziwiło? - A no mianowicie to, że myślałem, że mają ten sam mold, jednak jak się okazuje, wcale nie! Hunter ma zupełnie inną szczękę i wydatną brodę, dość mocno zaznaczoną, natomiast Dexter jest bardziej delikatny i subtelny. Hunter jest bardziej męski, natomiast Dex bardziej... czarujący :)

Jednak oprócz zachwytów jest kilka minusów... Niestety! Po pierwsze mój Dexiu ma odbarwioną rękę ;( wada plastiku, (w fabryce musiał jakimś cudem dostać się niepotrzebny barwnik). Pewnie Chinole nie wymyli maszyny mieszającej i mamy tego taki wynik. Po drugie, to "jakość ogólna"... Niestety, ale po wyjęciu Huntera z pudełka, obowiązkowo trzeba było umyć mu łepetynę, bo miał skorupę (czyli standard, a raczej niski standard). No tak, ale jak ją umyć, skoro przy najmniejszej próbie zamoczenia głowy, odpada flok?... Teraz ma plamy i wygląda jakby cierpiał na łysienie plackowate. Gdyby jeszcze miał pod tym flokiem pomalowaną skórę na brąz, to nie byłoby tego tak widać, a on ma kolorek pod rootowaniem... WTF!?! Design bez sensu! 

Ale ogólnie są fajni. Teraz czekam na zakup trzeciego pana z tej serii, ale kupię go pewnie dopiero za jakiś rok, kiedy to jego cena będzie sensowna, bo póki co kosztuje około 160 zł... a to jest jakiś żart! Za rok będzie za 49 zł. - gwarantuję! 

Nie robię sesji, bo każdy widział ich już obfoconych z każdej możliwej strony, więc tylko fotki poglądowe :)
Tadam! "Hunter Huntsman 2013" i "Dexter Charming 2014", obaj z serii "Ever After High".





Pozdrawiam serdecznie. Peace, Love and Orzeszki :)